Paczka Humoru I

0
28

*

Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25. rocznicę święceń kapłańskich.
Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości.
Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian:
– Kochani moi! Niełatwo jest osobie takiej jak ja mówić o rzeczach niezwiązanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło! Gdyby nie tajemnica spowiedzi, mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej.
W pierwszym dniu po przybyciu tutaj zmuszony byłem zadać sobie pytanie: ”gdzie ja trafiłem?”.
Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem, był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to, co przedstawiłem, to był tylko incydent. 
Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
– Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał!

*

Na pierwszej randce chłopak przechodzi z dziewczyną obok ogródków działkowych.
Żeby zagadać, pyta się dziewczyny, spoglądając na drzewa:
– Lubisz bez?
– Lubię, ale się boję..

*

Żona zażyczyła sobie, żeby zmienić coś w naszym życiu seksualnym. Od jutra będziemy mieli nowego dostawcę mleka.

*

Przychodzi babka do apteki i prosi o coś “od dziecków”, bo już ma czwórkę, a mąż gumek nie uznaje. Aptekarka dwoi się i troi, proponuje jej a to globulki, a to tabletki, a to plastry antykoncepcyjne, na co babka reaguje: 
– A na co mnie te une jakie dziwne plastry, jak sobie mogę zwykłym zalepić?

*

– Wania, twoja żona to trans? 
– Tak, a co? 
– A to, że trzeba ludzi ostrzegać!

*

Dwóch kumpli siedzi przy piwku jeden do drugiego: 
– Sorry, ale muszę już lecieć, bo jak za późno wrócę, a jeszcze na bani, to żona mi straszną awanturę zrobi. 
– A bo ty źle to robisz. Mi żona nigdy awantur nie robi, jak wracam po pijaku. 
– No, ale jak to źle? Wracam po cichutku, buty już na klatce schodowej zdejmuję, drzwi nasmarowałem, żeby nie skrzypiały, kładę się po ciemku. A i tak zawsze się zbudzi i awantura gotowa. 
– No właśnie o tym mówię, źle to robisz. 
– No to jak ty to robisz? 
– Normalnie. Wracam do domu z okrzykiem na ustach: “KOCHANIE !!! WRÓCIŁEM!!!”. Tłukę się ile wlezie. Rzucam buty w jeden kąt, ciuchy w drugi. Idę pod prysznic i śpiewam na całe gardło, po czym wkraczam triumfalnie do sypialni z okrzykiem: “A teraz będzie SEKS STULECIA!”. I wiesz co? 
– No co? 
– Jeszcze nigdy się nie obudziła…

*

Niewiele osób wie, ale nowy film różni się od oryginału, by jego przesłanie było lepsze dla współczesnego społeczeństwa: 
Homoseksualna para międzygatunkowa, odrzucona przez społeczeństwo, przygarnia i wychowuje sierotę z Afryki. Jako dorosły pokonuje złego tyrana i zajmuje wysoką pozycję w tej hierarchii. 
A nie, zaraz, to tylko Timon i Pumba wychowują Simbę, który pokonuje Skazę.

*

– Żeby zasnąć, liczę dziewczyny, z którymi się przespałem.
– A czemu nie owce?
– Oj tam, raz się zdarzyło…

*

– Czego uczy nas Tetris o życiu?
– Że sukcesy znikają, a błędy się nawarstwiają? 
– I że dobrze mieć długą pałę. 

Dodaj komentarz

avatar
Advertisment ad adsense adlogger